Indeks  Rejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Kartagina

Go down 
AutorWiadomość
Kartagina

avatar

Posty : 8

PisanieTemat: Kartagina   Czw Sty 18, 2018 9:29 pm


[Kartagina za czasów swojej młodości]

Nazwa kraju: Starożytna Kartagina. Chodzi o całe punickie imperium związane ze Starożytną Kartaginę, nie o samo miasto we współczesnej Tunezji. I tu muszę też wyjaśnić kilka innych detali - otóż było ich dwoje*: starszy/a - Fenicja (znajdująca się na terenie dzisiejszego Libanu; zwany też Kanaanem, Tyrią, Sydonią) i młodszy - Kartagina (miasto w północnej Afryce; później bardzo luźne imperium w regionie zachodniego morza śródziemnego). Oboje nazywali siebie Kananejczykami, oboje nazywani byli przez innych Fenicjanami** i oboje widzieli siebie jako część jednej większej nacji, stąd też są rodzeństwem i mówiąc o Fenicji można mieć na myśli zarówno sam Kanaan/Tyrię, jak też ich oboje. Z uwagi jednak na to, iż działali niezależnie i czasem mieli sprzeczne interesy, są reprezentowani przez dwie różne personifikacje a nie przez jedną.

Imię: Hasdrubal
Nazwisko: -

Wygląd: Pomijając to, że Hasdrubala pewnie najpierw się usłyszy a dopiero potem zobaczy, to jest on dość postawnym mężczyzną. Mierzy sobie 177cm wzrostu co dziś może nie brzmi imponująco, jednak należy pamiętać, że w starożytności ludzie byli niżsi. W swoich czasach Kartagińczyk uchodziłby za wysokiego. Wygląda na jakieś 40 lat.
Jest dobrze zbudowany, w końcu gdyby był chucherkiem, nie poradziłby sobie na morzu. Jego twarz jest pociągła a nos długi i odrobinę zakrzywiony. Włosy i oczy ma czarne. Ma ciemniejszą karnację niż Europejczycy a nawet ciemniejszą niż Kanaan, ale murzynem wyraźnie nie jest - rysy jego twarzy wskazują na zdecydowanie semickie pochodzenie. Całości dopełnia kozia bródka i złote kolczyki w uszach.
Można snuć domysły o tym, że za młodu był przystojny. No i owszem - był. Dopóki pewien Rzymianin nie postanowił spalić go żywcem. Obecnie jego ciało pokrywają blizny, głównie od lewej strony. Może, dzięki ciemniejszej karnacji, nie rzucają się w oczy z daleka, ale stojąc tuż obok niego nie da się ich nie zauważyć. Nie tylko mają nieco inny odcień niż reszta skóry, ale też zmieniają trochę kształt tej części jego twarzy, czyniąc całość asymetryczną. I tym samym szpecą. Może nie wygląda na tyle odpychająco, żeby nie dało się na niego w ogóle patrzeć, ale... powiedzmy, że urodą może doprowadzać małe dzieci do płaczu.
A skoro wspomnieliśmy wcześniej o złocie - Kartagina zwykle ma na sobie pełno biżuterii i złote kolczyki w uszach. A nawet pomijając kwestię biżuterii, po pozostałych częściach jego odzienia już widać, że jest bogaty. Ubiera się zwykle w długie, barwne szaty. Na nogach nosi sandały.

Charakter: Hasdrubal jest przede wszystkim człowiekiem bardzo ambitnym i jeszcze bardziej upartym. Kiedy raz wyznaczy sobie jakiś cel, ciężko mu z niego zrezygnować. Ma tendencje do wyrabiania sobie silnej opinii o osobach, które napotyka i ciężko mu tę opinie zmienić. Jeśli ma o tobie dobre zdanie, to dobrze, ale jak ma złe, to cokolwiek odrobinę gorzej.
Jest indywidualistą. Nie zabiega o bycie lubianym. Nad relacje interpersonalne bardziej ceni sobie bogactwo. Nie oznacza to jednak, że jest odludkiem. Wręcz przeciwnie! Lubi przebywać między ludźmi, w centrum uwagi czuje się znakomicie. Po prostu woli się nie przywiązywać. Życie nauczyło go, że pieniądze są bardziej godne zaufania niż ludzie. I tak, bywa zachłanny. I chciwy. I nie lubi się dzielić. Wyznaje zasadę, iż każdy powinien być odpowiedzialny za siebie.
Jest głośny, arogancki i ogólnie irytujący. Bywa złośliwy i przebiegły. Kocha się śmiać. Lubi też wywoływać w innych lęk, czy to na wojnie (chociażby nasyłając słonie na wojsko przeciwnika) czy w zupełnie spokojnej sytuacji (na przykład opowiadając o licznych morskich bestiach na jakie natrafił podczas swoich podróży, by zniechęcić innych do żeglugi). Co za ironia losu, że po jego śmierci to nim straszono małe dzieci. Zdarza mu się wpadać w gniew i wówczas nie da się tego nie zauważyć. Jest bardzo ekspresyjnym człowiekiem, więc podnosi głos, miota się, nawet przeklina. Nigdy jednak nie traci nad sobą zupełnie kontroli i nawet w największym napadzie złości da sobie czas na ochłonięcie zanim podejmie jakieś znaczące działanie.
Tym, co może nie rzucać się tak od razu w oczy, jest jego inteligencja. Nazwanie Hasdrubala geniuszem nie byłoby przesadą. Jest przede wszystkim wybitnym inżynierem, ale jest też dobry w planowaniu z dużym wyprzedzeniem jak i w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów. No i rzecz jasna, z pieniędzmi radzi sobie dobrze jak mało kto.
Dotrzymuje umów i obietnic. Jest lojalny (wbrew temu, co twierdzą niektórzy). Tego samego oczekuje od innych, przez co często wychodzi na naiwnego.
Nie lubi się kłócić i w przypadku konfliktu zwykle będzie dążył do kompromisu. Chyba, że miałoby chodzić o konflikt z Rzymem. Wtedy o pogodzeniu się nie mogłoby być mowy. No i nie jest pacyfistą. Jeśli ktoś zrobi się zbyt kłopotliwy, Kartagina nie będzie miał problemu z daniem mu nauczki. Albo - co bardziej prawdopodobne - wynajęciem odpowiednich ludzi, by zrobili to za niego. Jest bogaty, więc czemu miałby sam brudzić sobie ręce?
Najlepiej czuje się na morzu, z dala od domu. Kiedy jednak zejdzie na suchy ląd, lubi oddać się próżnym przyjemnościom jak wykwintne jedzenie czy gorąca kąpiel. Przyzwyczaił się do luksusów a przyzwyczajeń zmieniać nie lubi. W sumie jest trochę snobem. Jest próżny, zniewieściały nawet i zawsze chełpił się swoją urodą. To znaczy... kiedy jeszcze miał się czym chełpić (szlagbytegorzymianina).
Wbrew powszechnej opinii, lubi dzieci, albo raczej lubi ideę posiadania dzieci. Zwłaszcza, że wszyscy w okolicy mają całe mnóstwo bachorów, do Rzyma chociażby przyznaje się przynajmniej pół Europy a tymczasem Kartagina pozostał względnie sam. Nie to, żeby miał jakikolwiek talent rodzicielski.
Pomimo żywego temperamentu i głośnego sposobu bycia, jest dość tajemniczy. Nie lubi mówić o swojej przeszłości, nie lubi nawet się przedstawiać. Bynajmniej, nie dlatego, że się wstydzi, w końcu ze swojej historii i osiągnięć może być jedynie dumny. Chodzi raczej o to, że wspominanie przeszłości wywołuje w nim zbyt wiele negatywnych emocji - głównie żalu. Do dziś nie pogodził się do końca ze swoją śmiercią.

Relacje:

Państwo: Fenicja*
Relacja: To skomplikowane
Krótki opis: Starsze rodzeństwo. Oboje są Fenicjanami, jednak wymaga zaznaczyć, że to Starożytna Grecja (za którą, swoją drogą, oboje nie przepadają) wymyśliła im to imię. To Fenicja wychował/a Hasdrubala i długo byli sobie bardzo bliscy. Niestety Kartagińczyk został przez Fenicję parszywie zdradzony i dziś pewnie nie byłby do niej/niego tak pozytywnie nastawiony. Chociaż... Cholera wie.

Państwo: Starożytna Grecja
Relacja: Negatywna
Krótki opis: Fałszywa zdzi- znaczy się tego... niedotrzymująca umów osoba. Kartagina nie znosi jej i to z wzajemnością. Dla Greków Fenicjanie zaliczali się do barbarzyńców. Co z tego, że mieli najlepsze okręty na świecie, własną konstytucję i wynaleźli alfabet, który Grecy zapożyczyli. Pff...

Państwo: Starożytna Persja
Relacja: Neutralna
Krótki opis: Z jednej strony nie podoba mu się, że Pers podbił jego rodzeństwo. Z drugiej strony... nie przeszkadza mu to aż tak.

Państwo: Etruria
Relacja: Dość pozytywna
Krótki opis: Frenemy. Rywalizowali, ale potrafili dogadać się przeciwko Grekom. Nie to, żeby się wyjątkowo przejął, kiedy Etrurię zastąpił ktoś nowy - Rzym.

Państwo: Starożytny Rzym
Relacja: To skomplikowane
Krótki opis: Kartagina znał go jeszcze za czasów, kiedy Rzym był kompletnym zerem. Ciężko byłoby ich wówczas do siebie porównywać. Kartagina miał swoje imperium, liczyli się z nim wszyscy, Rzym natomiast ledwie stał na nogach i borykał się z licznymi problemami. Kartagina naiwnie sądził, że tak będzie zawsze. Cóż, ufał mu, może nie nazwałby go od razu przyjacielem, ale na pewno go lubił. Tak było do momentu, w którym Rzym połasił się na JEGO Sycylię. Hasdrubal był wściekły z powodu takiej zdrady. Przyszła pierwsza wojna punicka, którą Kartagina przegrał, ale po której wciąż był potężny. Przyszła druga wojna punicka, którą Kartagina znów przegrał, ale po której nadal był bogaty. A potem przyszła trzecia wojna punicka, po której Kartagina już nie był. Na dzień dzisiejszy Hasdrubal najchętniej własnoręcznie by go wypatroszył.
Jedna rzecz powinna tu jednak zostać wspomniana. Nawet pomiędzy wojnami, kiedy ich rywalizacja była oczywista, nadal potrafili być dla siebie mili. Chociażby po pierwszej wojnie punickiej, kiedy Kartagina miał problem z opłaceniem kary, która została na niego nałożona, Rzym pomógł mu stłumić powstanie które wybuchło z tego powodu, pozwolił wstrzymać spłatę tej kary a nawet odmówił (przynajmniej z początku) mieszkańcom Korsyki przyłączenie ich wyspy do Rzymu albowiem należeli oni przecież do Kartaginy.

Państwo: Numidia
Relacja: To skomplikowane
Krótki opis: Współpracowali i to dużo. Kartagina bardzo cenił go jako najemnika i korzystał z jego usług zawsze, kiedy trzeba było pokazać sąsiadom, kto tu rządzi. Wielka szkoda, że gdy przyszło co do czego i Kartagina potrzebował go najbardziej, Numidyjczycy postanowili zdradzić go pod Zamą na korzyść Rzymu.

Państwo: Starożytny Egipt
Relacja: Pozytywna/To skomplikowane
Krótki opis: Jeśli istniał choć jeden kraj, którego Kartagina mógł nazwać mianem prawdziwego, bliskiego przyjaciela, tym krajem byłaby właśnie ona - Starożytny Egipt. No i co tu się mogło stać? Spokojnie. Dam wam czas na domyślenie się. Nie mniej, gdyby ją ponownie spotkał, prawdopodobnie szybko by jej wybaczył.

Państwo: Celt
Relacja: Dość pozytywna
Krótki opis: Jedna z niewielu osób, którą znał i która nie stała się prędzej czy później jego wrogiem. Najprawdopodobniej dlatego, że nie zdążył tej relacji spieprzyć nie było ku temu zbyt wielu okazji. Trochę handlowali a i Kartagina chętnie korzystał z jego usług jako najemnika.

Państwo: Skandynawia
Relacja: Neutralna
Krótki opis: Niestety tę zna jeszcze słabiej, trochę tylko handlowali.

Państwo: Kalifat Umajjadów
Relacja: Negatywna
Krótki opis: Nie spotkał go osobiście, ale ponieważ nawet po śmierci obserwował, co się dzieje z jego terytoriami, zaobserwował też poczynania Kalifatu. Dopóki ten się nie przypałętał, Hasdrubal wciąż miał jakieś szanse, że na jego dawnych ziemiach pojawi się naród, który (wedle jego własnych kryteriów) będzie mógł nazwać swoje dziecko. Niestety, po inwazji Muzułmanów, kolejne wieki arabizacji pozbawiły go tej nadziei.

Państwo: Tunezja
Relacja: Dość negatywna/To skomplikowane
Krótki opis: Miasto Kartagina znajdowało się na terenie dzisiejszej Tunezji. Również dziś znajduje się tam miasto o tej samej nazwie. Może więc niektórych korcić określenie Tunezji mianem potomstwa Kartaginy. Niestety jest to dalekie od prawdy. To nie jest ta sama Kartagina. To nie są ci sami Kartagińczycy. Tunezja ma więcej wspólnego z Berberami, Arabami i Francuzami niż z Fenicjanami a Hasdrubal odczuwa do niej jedynie niechęć. Jest grubo rozczarowany. Naciskany zacznie gadać, że tak w ogóle to to bachor Numidii. Jak już zostało wspomniane kawałek wyżej, Kartagina nagrody ojca roku by nie otrzymał.

Państwo: Hiszpania i Portugalia
Relacja: To skomplikowane
Krótki opis: Kartagina miał swoje kolonie na półwyspie Iberyjskim na długo zanim Rzym się tam wybrał. Jest absolutnie przekonany, że gdyby nie Rzymianie, to byłyby teraz jego dzieciaki. Nawet mają ten sam zapęd do żeglugi! A jednak, dziś reprezentują kulturę łacińską i to jest kolejny powód by nie lubić Rzymu.

Państwo: Włochy Południowe
Relacja: Neutralna
Krótki opis: To jest ta część Włoch, w której leży Sycylia. Sycylia była dla Kartaginy niezwykle ważna, zrobiłby wszystko, żeby ją pozyskać. Nie była to jednak jedynie chciwość. Dbał o nią i przejmował się jej losem. Prawdziwym dramatem było dla niego, gdy została przechwycona przez Rzym. I tu jest taki mały myk - Włoszek Południowy wydaje się mieć temperament... nawet zbliżony do tego Kartaginy. Wydaje się też odrobinę bardziej opalony. Ale cóż by to miało znaczyć? Nie, nie może być! Hasdrubal na pewno sobie to tylko wyobraża... (To jest jedynie sugestia. Zapraszam przyszłego usera do ustalenia tej relacji prywatnie.)

Państwo: Włochy Północne
Relacja: Neutralna
Krótki opis: W tej części Włoch Hasdrubal zrobił niegdyś niezły kipisz. Było to podczas drugiej wojny punickiej. Przez moment sytuacja była tak zła, że mało brakowało, by Rzymianie na zawsze utracili tę część swojego państwa. Ponieważ Felicjano nie było jeszcze wtedy na świecie, prawdopodobnie nie pamięta on Hasdrubala. ...Chyba, że ze swoich sennych koszmarów. Sam Kartagińczyk nie ma zdania. Wyrobi je sobie, jak go spotka. (Zapraszam przyszłego usera do ustalenia tej relacji prywatnie.)

Państwo: Izrael
Relacja: Neutralna
Krótki opis: Kuzynka. Nie są specjalnie blisko. Swojego czasu uważał się za lepszego od niej a ta skubana go przeżyła.

Państwo: Liban
Relacja: Neutralna
Krótki opis: Też rodzina. Kartagina jest, można powiedzieć, wujkiem Libanu. Niestety nie mieli okazji się poznać. Hasdrubal wie o nim/niej jedynie ze słyszenia.

Zainteresowania: Żeglarstwo, ekonomia, technologia, rolnictwo
Miejsce zamieszkania: piaskownica Kartagina, Tunezja
Zwierzęta: brak
Obiekt westchnień: złoto
Ciekawostki:
~ Do jego ulubionych zajęć należy atakowanie Rzymu, przegrywanie w wojnach z Rzymem, przeprowadzanie słoni przez Alpy oraz obwinianie Rzymu za całe zło tego świata.
~ Nie no, tak serio (i to może być dla niektórych zaskoczeniem) Kartagina nie przepadał za Hannibalem. Nie był przekonany, co do tego ataku na Rzym. I w sumie miał rację, to był beznadziejny pomysł.
~ Kartagina początkowo operowała własną armią inspirowaną tą Grecką. Rzecz dobiegła końca po porażkach odniesionych w wojnach o Sycylię w V i IV w. p.n.e. Straty były spore i Kartagińczycy doszli do wniosku, że im to się jednak nie chce umierać. Od tamtej pory Kartagińczycy służyli jedynie w marynarce wojennej. W samym mieście Kartagina funkcjonowała milicja, na którą składało się ok 1500 osób i której prawo nie pozwalało opuszczać murów miasta. Na wojny posyłano głównie najemników.
~ Istnieje teoria, wedle której Kartagińczykom udało się dopłynąć do Ameryki. To czyniłoby ich odkrywcami tego lądu.
~ Kolonie Kartaginy nie były do niego przywiązane i o lojalności samej w sobie ciężko tutaj mówić. Jednak wszystko wskazuje na to, że do rewolt też raczej nie dochodziło i ten sukces przypisuje się dobrze skonstruowanej, sprawiedliwej konstytucji. Swoją drogą, ustrój Starożytnej Kartaginy był połączeniem oligarchii, arystokracji i demokracji. Powszechnym było też, by jedna osoba pełniła kilka urzędów.
~ W rzymskiej literaturze "punicka tunika" odnosiła się do niemęskiej części garderoby noszonej przez mężczyznę. Naśmiewano się także z punickiego języka, przekłuwania uszu, unikania wieprzowiny a także zwyczaju noszenia bielizny. Wychwalano natomiast ich religijność i spryt.
~ Fenicjanie byli politeistami. W Kartaginie najważniejszymi bóstwami byli Baal Hammon i jego małżonka Tanit, bogini-opiekunka Kartaginy. Ale było też ich więcej. Na przykład Yamm - bóg morza, który był zwykle przedstawiany jako agresywny, chaotyczny, złowrogi, pełen gniewu i którego bratem był Mot - bóg śmierci.
~ Składanie dzieci w ofierze! Któż o tym nie słyszał. Kwestia ta wciąż nie jest w stu procentach jasna. Istnieje wiele dobrych argumentów zarówno za jak i przeciwko tezie, iż Kartagińczycy składali w ofierze dzieci. Ponieważ z samej Kartaginy nie wiele się zachowało, prawdopodobnie nigdy się tego nie dowiemy. Nie mniej, czy były to jedynie kłamstwa Starożytnej Grecji i Rzymu czy sama prawda, Kartagińczycy zdawali się wcale nie wstydzić tego, że tak się o nich mówi. Wzbudzali większy respekt na dzielni, c'nie? Jednak, żeby nie było, akurat w tamtych czasach ofiary z ludzi nie były niczym niecodziennym. Dziwne mogło być jedynie to, że w Kartaginie były to właśnie małe dzieci.
~ Żeby jednak była jasność - pomimo owego obyczaju sam Hasdrubal generalnie lubi dzieci.
~ Hasdrubal ma słabość do słoni.
~ Z jego indywidualizmu wynika również to, że patrzy w pierwszej kolejności na osobę a dopiero w drugiej, jeśli w ogóle, na jej pochodzenie.
~ Zna wiele języków, ale tylko starożytnych.
~ Boi się ognia. No ciekawe dlaczego...




*jakby ktoś uznał, że chce zrobić osobno Tyr, Sydon i Byblos to poprawię, ale chwilowo Kartagina jest tu sam a ja nie jestem jasnowidzem.
**z greckiego Phoiníkē; później Rzymianie zaczęli rozróżniać między Fenicjanami wschodnimi (Phoinix) a zachodnimi (Poenicus a później Punicus), chociaż w tamtych czasach nazwanie kogoś Punijczykiem było porównywalne do dzisiejszego nazwania go czarnuchem albo żydem, funkcjonowało jako wyzwisko.
Powrót do góry Go down
Rumunia

avatar

Posty : 47

PisanieTemat: Re: Kartagina   Czw Sty 18, 2018 10:36 pm

Akcept
Powrót do góry Go down
 
Kartagina
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
NikoNikoTalia :: Organizacja :: Forumowa Kartoteka-
Skocz do: